f14e55513608
0

Donald Tusk wybrany ponownie przewodniczącym RE, mimo sprzeciwu Polski

Do kuriozalnej i bezprecedensowej sytuacji doszło na szczycie UE w Brukseli, Donald Tusk został wybrany na drugą kadencję przewodniczącym RE, mimo sprzeciwu Rządu Polski, który jako jedyny głosował przeciw. Tuska milcząco poparła cała reszta 27 krajów członkowskich. Premier Szydło zapowiedziała, że nie podpisze żadnego dokumentu z brukselskiego szczytu.

Sytuacja była od początku napięta, Polski rząd wystawił swojego kandydata na stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej, którym został Jacek Saryusz-Wolski. Jednak na spotkaniu w Wersalu, Niemcy, Francja, Włochy i Hiszpania ustaliły, że będzie jeden kandydat na to stanowisko w osobie Donalda Tuska. W głosowaniu żaden z krajów członkowskich nie sprzeciwił się temu wyborowi, milcząco przyzwalając na kandydaturę Tuska. Przypominało to ponure czasy, kiedy to narzucano innym państwom swoją wolę i traktowano je przedmiotowo. Do tej pory nie ustalono, czyim kandydatem był Tusk, miał prawo ubiegać się o reelekcję, ale wobec braku poparcia ze strony swojego rządu, powinien zachować przyzwoitość i odstąpić od tego zamiaru. Niezbyt lojalnie zachował się Viktor Orban, który nie zgłosił sprzeciwu wobec wyboru Tuska. Czy oznacza to koniec ścisłej współpracy Polski i Węgier?

Okazało się, że Polska została w UE sama przeciw wszystkim i do tego kandydat, którego nie poparła, uzyskał stanowisko. Wyglądało to jak postawienie się w roli outsidera i prztyczek w nos od reszty grupy. Tylko czy tak powinna wyglądać współpraca europejska? Zarówno z jednej, jak i z drugiej strony?

admin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *