Kilkanaście lat temu, kiedy Marihuana stała się obiektem szerszego zainteresowania, uzyskała ona za istotą umyślnej propagandy, niebywale złą krytykę. Podtrzymywano w tym także, że pod wpływem działania marihuany i haszyszu osoby posiadają predyspozycje do popełniania najogromniejszych i najokrutniejszych wykroczeń. Argumenty nie weryfikują tego przeświadczenia, wręcz odwrotnie, wydaje się, że THC minimalizuje, lub praktycznie w całości niweluje agresję. Halpern już w 1944 r. podkreślił w "La Guardia-Report", że po zażyciu marihuany i haszyszu zaciekłość się zmniejsza, a inni eksperci potwierdzili, że palacze marihuany są mniej konfliktowi i drażniący niż przeciętne osoby.