Noisia w wytwórni Deadmau5
Masz ochotę na coś nowego, na coś czego jeszcze nigdy Twoje uszy nie dostrzegły? To będzie coś niezwykle szalonego, coś bardzo pokręconego, a za razem - niesamowitego! Jeśli od muzyki tanecznej oczekujesz ciągle tego samego rytmu, monotoni w pozytywnym znaczeniu oraz długiego wkręcania do punktu kulminacyjnego utworu to nie masz czego szukać w tym temacie.
Holenderska szalona zwariowana i doświadczona ekipa - Noisia w swoim najnowszym nagraniu wydanym u kanadyjczyka (Deadmau5) pokazuje jak wiele potrafi, pokazuje jak można bawić się muzyką, jak mieszać motywy i gatunki. Pokaz siły jeśli chodzi o wyczucie rytmiczne, połamany drum and bassowy rytm został... dodatkowo połamany. Przynajmniej przez jakiś czas, po którym przechodzi w bardziej standardową drumową perskusję. Do czasu jednak!

Nie ma sensu opowiadać o nucie, trzeba jej po prostu posłuchać. W końcu ktoś mądry (konkretnie gitarzysta i sceniczny ekscentryk Frank Zappa) powiedział kiedyś, że „pisanie na temat muzyki jest jak tańczenie na temat architektury”.
Nie zwlekajmy więc dłużej, tylko zapraszamy do posłuchania! A potem - napiszcie jak się podobało. O tym, czy muzyka przypadła do gustu i jakie wywołała emocje, chyba jest o czym pisać, prawda? :)
|
|
Poprawiony: czwartek, 08 grudnia 2011 00:09 środa, 07 grudnia 2011 22:36








Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.